Sezonowe przygnębienie, czy poważna choroba?

Sezonowe przygnębienie, czy poważna choroba?

Każdy z nas od czasu do czasu wpada w tzw. psychiczny dołek. Nie mamy wówczas ochoty na żadną aktywność, nie chcemy nikogo widzieć, odczuwamy wewnętrzną pustkę. Jednakże te uczucia zazwyczaj są krótkotrwałe, towarzyszą nam kilka godzin lub dni. I jest to coś zwykłego, normalnego, nie budzącego niepokojów.
Sytuacja jest poważna, gdy taki stan psychiczny utrzymuje się długo, negatywnie wpływa na pracę, naukę, kontakty międzyludzkie, myślenie o samym sobie…

Symptomami poważnego zaburzenia depresyjnego są: poczucie beznadziejności, bezradności, braku wartości, poczucie ciągłej winy za coś, pesymizm i smutek. Uczucia te utrzymują się od rana do wieczora, niemal codziennie. Osoby chore często tracą zainteresowanie pracą, nauką, w ogóle jakąkolwiek aktywnością, w tym również kontaktami seksualnymi. Zmianie też mogą ulec przyzwyczajenia dotyczące jedzenia, prowadząc nawet do znacznej utraty lub wzrostu wagi ciała. Często też spotyka się spadek energii życiowej lub zaburzenia snu, oraz pojawia się skłonność do unikania spotkań towarzyskich. W najpoważniejszych przypadkach występują myśli samobójcze i próby odebrania sobie życia.

Wiele osób w okresie przedwiośnia i późnej jesieni zapada na tzw. depresję sezonową. Brak słońca, krótki dzień, długa noc u osób wrażliwych na brak światła wywołująuczucie niewyjaśnionego smutku, przygnębienia, rozdrażnienia, a nawet braku ochoty wykonywania najprostszych codziennych czynności.
Zdarza się, ze długo utrzymujące się tego typu uczucie smutku powoduje faktyczne fizyczne osłabienie, spadek odporności, a winowajcą tego jest brak światła, z którym można jednak sobie poradzić.

Za nastroje depresyjne odpowiedzialny jest spadek seratoniny – hormonu nazywanego hormonem szczęścia – którą nasz organizm syntetyzuje pod wpływem światła. To dzięki niej utrzymujemy w równowadze swoją kondycję psychiczną.
Farmakologiczne leczenie różnych rodzajów depresji polega właśnie na przywróceniu odpowiedniego poziomu tego hormonu. Jednakże tego typu leczenie jest jedynie kuracją objawową, nie likwidującą właściwej przyczyny depresji sezonowej.

W krajach skandynawskich, gdzie brak światła jest szczególnie odczuwalny, powszechne jest stawianie w oknach domów specjalnych lamp, dających mieszkańcom złudzenie trwającego za oknem dnia. Udowodniono też, że przebywanie w dobrze oświetlonych pomieszczeniach (światło górne, nie boczne), o pomalowanych na jasne i wesołe kolory ścianach zdecydowanie poprawia nasz nastrój.

W jaki sposób odróżnić depresję sezonową od prawdziwej depresji?

Postawienie właściwej diagnozy należy oczywiście do lekarza, dlatego też ważne jest zasięgniecie porady lekarza, gdy uczucie przygnębienia trwa dłużej niż kilka dni.
Granica miedzy zwykłym przygnębieniem a depresją nie jest bowiem wyraźna. Niemniej jednak zwrócenie specjalistycznej uwagi na szereg czynników może pomóc w trafnym i wczesnym procesie diagnostycznym.
Depresja może bowiem towarzyszyć ciężkim chorobom np. chorobom układu krążenia, chorobom układu wydzielania wewnętrznego, chorobom infekcyjnym, chorobom przewodu pokarmowego a także nowotworom.

Samodzielne wydobycie się z depresji nigdy nie jest łatwe, tym bardziej, że dla każdego przeżywającego stany przygnębienia, wychodzenie z „dołka psychicznego” jest czymś odmiennym i indywidualnym. Dużo łatwiej jest wyjść ze stanu przygnębienia, jeżeli rozumiemy, co się w naszym życiu wydarzyło, a do tego niezbędna jest pomoc lekarza specjalisty.

Leczenie polega bowiem na właściwym rozpoznaniu i ocenie głębokości depresji, stosowaniu środków farmakologicznych, na psychoterapii i pomocy ze strony środowiska. Dzięki pomocy lekarza psychiatry każda osoba odczuwająca depresyjne zaburzenia nastroju ma ogromne szanse szybkiego powrotu do normalnego życia.