Żeby schudnąć, muszę zacisnąć zęby, jeść o połowę mniej i w ogóle nie jeść słodyczy.

Żeby schudnąć, muszę zacisnąć zęby, jeść o połowę mniej i w ogóle nie jeść słodyczy.

Obalamy mity o dietach cz.4.

Mit: Żeby schudnąć, muszę zacisnąć zęby, jeść o połowę mniej i w ogóle nie jeść słodyczy.
Fakt: Możesz schudnąć nie rezygnując z żadnych potraw i nigdy nie czując głodu.
Jak: W Klubie Równowagi jest to możliwe

Jak zatem nie myśleć o zakazanych potrawach i nie obniżyć swojego poziomu metabolizmu podczas diety, a jednocześnie schudnąć? Jak schudnąć bez diety, skoro dieta jest szkodliwa?
Sposób na to zaproponowano w Klubie Równowagi. Stosujemy tam Metodę Równowagi, w której nie ma żadnego produktu zakazanego. Nawet chipsy z piwem czy wizyta w barze fast food nie są złamaniem zasad. Nie ma problemu z nie myśleniem o różowym słoniu, bo tego słonia po prostu nie ma. Dzięki temu wszystkie produkty żywnościowe są dozwolone, nie ma dobrego i złego jedzenia. Nie ma jedzenia, po którym powinnaś mieć wyrzuty sumienia. Nie ma niczego, co powodowałoby opisane powyżej napięcie. W ogóle nie zużywasz swojej energii na zakazy.

Zamiast tego koncentrujemy się produktach najlepszych dla Ciebie. I nie jest to tylko sałata i pomidor. Jest ot bardzo bogata grupa produktów, nazwana DoWOLI. Są tam i jajka, i chude mięso, i ryby, i tofu, i rośliny strączkowe, i półtłusty nabiał, i schab upieczony w domu. Są tam też oczywiście warzywa i owoce. Zwykłe, zdrowe, sycące i odżywcze produkty, niedrogie i dostępne wszędzie. I wszystkie te produkty możemy jeść w ilościach właśnie DoWOLI.

Jest też druga grupa produktów, ZdroweEXTRA. Są to wszystkie wartościowe produkty, ale bardziej kaloryczne, na przykład razowy chleb, kasza, ziemniaki, żółty ser, ryby w oleju i wiele innych. Tym produktom przypisaliśmy wielkość 1 porcji. Na przykład 1 porcja chleba to 2 kromki albo puszka sardynek w oleju. I ostatnia grupa to MałeCoNIECO. To wszystkie produkty, których w epoce mamutów nie było, to produkty z biologicznego punktu widzenia zupełnie nam zbędne do życia. Jednak z psychologicznego punktu widzenia, są one niezastąpione. A my, jako dorośli ludzie, nie chcemy, aby ktoś nas łapał za rękę i mówił „Nie wolno”. Są tu ciasta i ciasteczka, batoniki, i słone przekąski, alkohol i napoje słodzone, fast food i wiele innych. I tych produktów też kilka porcji dziennie nam wolno. I to odróżnia Metodę Równowagi od diet. Brak zakazów, brak traktowania jakiegokolwiek jedzenia jako „złe” jedzenie. Bo najlepiej smakuje zakazany owoc. Kiedy już nie jest zakazany, to nie ciągnie nas tak bardzo…

Przychodzi do nas, do Klubu wiele osób, które widząc tę metodę, nie może uwierzyć, jak to jest możliwe, że jedząc tyle różnych rzeczy bez ograniczeń, i jeszcze mogąc sobie pozwolić na MałeCoNIECO, można schudnąć. Ale nawet niedowiarki chudną. To nie cuda. Metoda jest po prostu tak sprytnie opracowana, aby nasz mózg koncentrował się na tym co korzystne i to w przyjemny sposób. Brak zakazów, brak napięcia, pełen szacunek dla wyborów każdego z nas i całą energia idzie w stronę korzystnych produktów. Nagle, bez walki ze sobą wybieramy naturalnie to, co lepsze. A efekty pojawiają się praktycznie od razu.

I są to efekty, które zostaną z nami do końca życia. Metoda Równowagi, po krótkim przyswojeniu sprowadza się do zwracania uwagi, czy nie jemy za mało produktów DoWOLI i ile porcji